środa, 25 września 2013

Od Davida cd historii Tikiyi

-Coś się stało? - zapytałem
-Nie nic - odpowiedziała twardym głosem
-Nie jest ci zimno? Jest tak zimno że dziwię się że morze nie zamarzło
-Morze nie może zamarznąć- prychnęła Tikiya
Zaśmiałem się i usiadłem koło Tikiyi na piasku
-Jeszcze o ile mi wiadomo jakieś 200 lub 300 lat temu na Bałtyku stały karczmy a ludzie na drugą stronę morza jeździli saniami bo lód był tak gruby
-Profesor David się znalazł- Tikiya wstała
Popatrzyłem się na nią dziwnie , zamoczyłem łapy w lodowatej wodzie i spojrzałem na odchodzącą Tikiye. Nie wiem może ona mnie już nie kocha? Może ma mnie już dosyć...nie dziwię jej się każdego zawsze irytowałem, to się musiało kiedyś wydarzyć. Dźwignąłem się z piasku i pobiegłem w przeciwnym kierunku co Tikiya. Zatrzymałem się po 100 metrach i spojrzałem na zachodzące słońce. Śnieg zaczął padać, musiałem wrócić do jaskini, zanim tam dotarłem byłem jedną wielką białą kulką.
-Cholera jasna- powiedziałem na wstępnie gdy wszedłem o jaskinii

(Tikiya?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz