Do tła xD
-Idioto!!- krzyknąłem - oni mieli mi pomóc
-To był test...zrobiony przez Water - odpowiedział
-Jak to..a ta krew!? Nie jest tylko moja!
-To fakt..to sala opłakiwań, znajduje się w niej cała krew rozlana w tej świątyni...nikt tej świątyni nie potrafi odnaleźć Desoto, to również sala przemian, jak to gdy twa dusza rozdziela się od ciebie i wędruje do krainy Bogów.
-Czyli..
-Możesz zmienić żywioł- przerwał mi
-A nie możesz tak zrobić żebym miał i żywioł Wody i Powietrza?
-Coś za coś..chcesz tu zostać tak!?
-No tak..
-Więc porzuć ten żywioł...Powietrza i zamień na Wodę - skoczyła na mnie
W momencie gdy jego pazury miały przeorać moją szyję tak jakby zostałem przeniesiony...byłem w morzu? oceanie? Nie wiem. Wiem tylko tyle że byłem w wodzie, moje jasno białe znaki zamieniły się w niebieskie które rozbłysły karmazynowym światłem. Przed oczyma stanęła mi cała historia tej świątyni, Fire i Water walczący, potem Water która przegoniła brata sama opuszcza świątynię..Szere zostający sam..było wiele innych rzeczy ale nie zdążyłem się im przyjrzeć bo zemdlałem.
<Jakiś czas później>
Obudziłem się na łące, spojrzałem na czyste niebieskie niebo, tu było za jasno..przyzwyczaiłem się do ciemnych kątów jaskini. Zobaczyłem że Glimmer biegnie w moją stronę.
(Glimmer?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz