środa, 25 września 2013

Od Rosso Red'a cd historii Iskry

-Em...tak? To...miło...-powiedziałem z ukrytym osłupieniem. Zdziwiła mnie ta wadera. Przyszła taka jakaś...hm...trudno to określić. W każdym razie, mój instynkt mówił, że ona raczej nie będzie moją...koleżanką? A jak do tej pory, nigdy mnei nie zmylił. Ona się ode mnie różniła i charakterem, i zachowaniem i chyba wszystkim. Nie wiem, czy podeszła do mnie przez przypadek, czy jej się nudziło, czy z uprzejmości. Wprost jej nic nie powiedziałem, ale myslałem wiele.
Chciałem coś powiedzieć, ale uprzedził mnie głos.
-Iskra! Iskra gdzie jesteś!?- krzyczał ktoś
-Muszę już iść- powiedziała wadera- do zobaczenia
-Hm...do zobaczenia- powiedziałem z uśmeichem, którego nigdy nie traciłem.
Udałem się na spacer po terenach klanu. Zastanawiałem się, jak to było kiedyś, w starej watasze. Była tam taka wspaniała wadera. Westchnąłem cicho. Ale po chwili, znowu byłem usmiechnięty. Będzie dobrze, wierzyłem w to. I nagle, niedaleko mnie, wyłoniła się sylwetka pięknej wadery. Była bardzo podobna, do...
-Em...Chelsy?- spytałem, a wadera obróciła się
-Nie, a ty to kto?- spytała
-R.R.R.- powiedziałem- Rosso Red a prościej Rudy...przepraszam, pomyliłem Cię z kimś...
<Operach, dokończysz? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz