Siedziałam tak z Dakotą dłuugo rozmawiając. Po jakimś czasie poszła mnie odprowadzić i zrobiła mi herbatke a ja leżałam pod kocykkiem. Fajnie mieć taką kochaną siostrzyczke. ;3
Po wypiciu herbatki Dakota musiała iśc a ja się połóżyłam bardzo bolała mnie głowa. Gdy się obudziłam leżałam jeszcze w łóżku nie chciało mi się wstawać.
Siedziałam tak sama jak palec i nie wiedziałam co zesobą zrobić nagle usłyszałam coś przed jaskinią ..Nie chciałam wyjść pomyślałam że to królik ale to był...Sombre ...Nie chciałam tym bardziej wychodzić więc przykryłam się kocem udając że śpie.
(Sombre sorka brak weny -.-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz