- Chętnie.
Chodziliśmy po watasze. Byliśmy przy jeziorku.
- Na bombę! - Zwinęłam skrzydła i wskoczyłam do wody.
Wtedy zaszło słońce.Zrobiło mi się strasznie zimno. Szybko sprawiłam że woda zrobiła się gorąca.
- No właź. - Powiedziałam.
Fire wszedł do wody. Siedzieliśmy tak. Nad jeziorem unosiła się para. Byłam szczęśliwa i wokół mnie na wodzie zaczęły pojawiać się tęczowe pasma.
Fire?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz