Wyruszyłyśmy z Galaxy od razu po polowaniu. Z pełnym brzuchem szybciej się przemierza lasy. Ona obserwowała z powierza,a ja z ziemi. Po paru godzinach marszu zachciało mi się pić. Galaxy usłyszała moje myśli i wzbiła się wyżej w słońce. Pokazała mi jak widzi jakieś jezioro trochę bardziej na lewo. Skręciłam w tamtą stronę. Po jakimś kilometrze ukazała się srebrzysta tafla jeziora z pięknym widokiem na górę. Galaxy wylądowała obok mnie i też zaczęła pić(Choć nie tal łapczywie jak ja).Miałyśmy zamiar zostać na trochę,bo moich nóg nie dało się zmusić do pracy. Zauważyłam że ktoś mnie obserwuje obróciłam się i byłam pewna o czyjejś obecności więc powiedziałam:
-Wyjdziesz?Czy będziesz się chował?
Wyszedł biały wilczur z niebieskimi oczami.
-Jestem Zafrina. A ty kim jesteś?
-Lumière. Co tu robisz?
-Szukam watahy. Znasz jakąś?
-Tak,jestem alfą Klanu Everything.
-Czy mogę do niego dołączyć?
-Tak,jeśli chcesz.
"Galaxy?"
"Warto spróbować"
Skinęłam głową.
Gdy mnie prowadził mówił trochę o terenach i Klanie. Słuchałam uważnie i przy okazji oglądałam teren.Byłam taka szczęśliwa że dopięłam swego i znalazłam sforę. Galaxy krążyła nad nami. Po paru minutach byłam już przy jaskini,Lumière powiedział reszcie wilków że jestem nowa.Miło mnie przywitali,byłam tak zadowolona że chciało mi się skakać z radości. Poznałam wiele wilków i ich towarzyszy,miałam nadzieje ze galaxy też się zadomowi bo czuję ze szybko to my nie odejdziemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz