- Nie śmuć się - powiedziałem, a ona tylko chlipnęła
- Dobrze - lekko się uśmiechnęła i spojrzała na mnie. Nagle zauważyłem obracając się, że podchodzi Serena.
- Serena ... wracaj do jaskini - powiedziałem
- Ale ja się już lepiej czuje - uśmiechnęła się
- Ale jak to? - byłem zdziwiony
- Małe wilki z żywiołem światła mogą przebywać dłużeż ja dworze - uśmiechnęła się Rosmin - Widać, że już odkryłaś swój drugi żywioł
- A pierwszy? - zapytała zaciekawiona Serena
- Zobaczymy - uśmiechnęła się Rosmin
Rosmin dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz