-Ohh David nie marudź..-położyłam się na łóźu
-nie marudze to wy gadacie że jestem stary ..-położył się obok mnie i przytulił. Mała spała już w innym pokojiku.
-Jestem taka mnęczona..-połóżyłam się na brzuchu i wyciągnełam łapy a głowę schowałam w dół gdy nagle David walnął się na mnie..
-David złaś..-zaśmiałam się.-zachowujesz się jak dziecko..
-dobrze że nie jak starzec..-uśmiechnł się.
-ok idę spać dobranoż.
-dobranoc ;3 -dał mi buzi i poszliśmy spać.
Rano gdy się obudzxiłam nikogo nie było ..ciekawiło mnie gdzie oni znów poleżli..
(David sorka nie mam weny..)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz