Zostałam sama z Notherdonem. Wystarczyło spojrzenie by powiązać z nim siły i myśli. Ja wiedziałam wszystko o nim, on wiedział wszystko o mnie.
- Miłość jest ciężka powiedział. Nie wiem czy mogę nazwać ją bez wzajemności albo z , ale tak czy siak jest trudna. - Powiedział smok swoim głębokim barytonem.
- Jaka tam znowu miłość ! Zwykłe zauroczenie ... ale bez wzajemności - powiedziałam.
- No zobaczymy , ja tam na razie nie widzę żadnego uczucia. - odpowiedział.
- Chyba wypadało by coś zrobić z tą półką skalną ? Prawa ? - przypomniałam.
- No tak - Skupił swoją energię i już po chwili kamień stworzył taką samą gładką powierzchnię jak przed atakiem.
- Kto to był ? - Zapytałam
- Kto co był ? - Zapytał
- On ... Ten smok - powiedziałam zniecierpliwiona.
- On ... nieważne ....
To była jedyna informacja jaka była głęboko zamknięta w Notherdonie i nie mogłam jej wydostać.
- I to jest Ona. - dodał. - Idę coś zjeść ? Przynieść Ci coś ? - Zapytał. Potwierdziłam telepatycznie. Odleciał. Zostałam całkiem sama.
The End
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz