piątek, 27 września 2013

Od Vertez'a

Szedłem powoli, moje łapy odmarzały. Wiatr ciskał w moje futro śnieg który bolał niczym igły. Rezi wspiął mi się na grzbiet. Był biały, ponieważ jak to mi mówił zmienia kolor futra na zimę. Nagle zobaczyłem jakiś ruch w krzakach. Skoczyła na mnie biała waderka. Rezi odbiegł parę kroków.
- Kim jesteś?! - Warknęła.
- Jestem Vertez.
- Co robisz na terenach należących do moich rodziców?!
- Terenach? Jest tu wataha? Mogę dołączyć?
- Zaprowadzę cię do moich rodziców. A tak wogóle jestem Sithus.
Wadera zaprowadziła mnie do alf. Dołączyłem. Dostałem małą jeskinię. Było tam ciepło i przytulnie. Podszedłem do Sithus. Rezi wskoczył jej na plecy.
- A co to?
- To jest Rezi. Mój towarzysz.
- Jaki z niego puszek. - Pogłaskała go. Najwyraźniej dziewczyny lubią futrzaste zwierzątka.
- Oprowadzisz mnie? Chcesz to możesz zabrać Rezi'ego.

Set?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz