środa, 1 października 2014

Od Akumy CD Yooki

Spojrzałem się ponownie na tą waderę. Wyglądała na spokojną i miłą. Zupełne przeciwieństwo. Ponownie ją zignorowałem, jednak ona nie odeszła od razu i ponownie zapytała. Warknąłem i zeskoczyłem z kamienia rzucając się na waderę.
-Czy ja wyglądam na wszechwiedzącego? - warknąłem ukazując swoje długie kły
Istotnie, wiedziałem bardzo wiele rzeczy. Ale nie interesowały mnie jakieś durne Klany, tym bardziej marne wilki zamieszkujące te tereny.
-Co ty wyprawiasz? - wadera zapytała lekko przerażonym głosem
-Nic. Nie wchodź mi więcej w drogę - powiedziałem wstając
Odpiąłem od swojego pasa jedną z masek i założyłem ją sobie na pysk. Po chwili skacząc z drzewa na drzewo, zniknąłem z pola widzenia wadery. Nie miałem ochoty z nikim rozmawiać, musiałem znaleźć Kanbana...Jednak on nie wiadomo z jakiego mi powodu, cały czas mnie unikał. Nienawidził mnie, jednak nadal nie poddawałem się. On jest mój. Z hukiem wylądowałem na ziemi. Uśmiechnąłem się z za maski, widząc w oddali kilka wilków. Była to bodajże Alfa Klanu Everything, naprawdę była głupia. Nie domyśliła się, że demon jest w jej Klanie...Już nawet ta Juliette była od niej sprytniejsza i nawet..silniejsza. Chociaż nie wiem czy mogę tak powiedzieć, o jakimkolwiek stworzeniu na tej planecie.
-Hej! Zaczekaj! - usłyszałem za sobą czyjś głos
Odwróciłem się rozdrażniony. Jednak kiedy zauważyłem, że to ta wadera. Miałem ochotę komuś coś zrobić..

(Yooka?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz