Uśmiechnęłam się zwycięsko, z pogardą na Akumę.
- Kanban! Juliette już od dwóch lat nie żyje! Ona jest ...
- Demonem - wyprzedziłam basiora po czym stanęłam do nich bokiem i machnęłam ogonem - Jak się masz Akuma? - uśmiechnęłam się dość przyjacielsko - Nie potrzebnie kazałeś mi przypominać wszystko o sobie -,zwróciłam się do Kanbana z nutą gniewu w głosie - Nienawidzisz mnie teraz, prawda? - zwróciłam się do niego
- To nie możliwe! - krzyknął - Od początku to byłaś ... ty?
- Nie do końca - powiedziałam krótko - Wybaczcie, ale nie mogę z wami teraz rozmawiać - powiedziałam kłaniając się artystycznie po czym pobiegłam przed siebie
~ ~ ~
Obudziłam się obok jakiegoś drzewa. Ziewnęłam i się przeciągnęłam. Głowa tak mnie bolała jak nigdy. Zauważyłam dziwną zmianę ... z moje włosy były krótsze! Czyżby Akuma robił sobie ze mnie żarty?! Zdenerwowana pobiegłam go odszukać. Skakał sobie w powietrzu.
- Akuma! - warknęłam, a ten przekręcając swą głowę spojrzał się na mnie - Zabawiasz się w fryzjera?!
- Co? - powiedział i zeskoczył na skałę
- Co ty zrobiłeś ...
- Cicho bądź! Sama sobie ścięłaś włosy - fuknął - Ale skoro już powiedziałaś, że jesteś demonem to spróbujemy się zaprzyjaźnić
- Nie dzięki - powiedziałam, ale po chwili dokładnie dotarły do mnie słowa Akumy - Że co?!
- Znów reset pamięci? - rzekł znudzony zjeżdżając z kamienia - Nudna jesteś
- O czym ty mówisz ... - mój głos zamarł, a ten skoczył przede mnie i spojrzał się w moje oczy
Cofnęłam lekko głowę do tyłu. Przez chwilę tak się lampił.
- Akuma?! - usłyszeliśmy głos Kanbana
Ucieszyłam się na jego widok, miałam do niego podejść, gdy użył znaku, który podciął mi łapy przez co się wywaliłam i zostałam przyciśnięta do ziemi
- Czekaj! Mamy tu niezły okaz - uśmiechnął się Akuma
- Co ty znów pleciesz!?
- Dwie dusze w jednym ciele. Jedno nie może przeżyć bez drugiego - powiedział
- Kanban - wyszeptałam patrząc się na niego
Kanban?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz