Widać, że basior zaczął się wahać nad tym co miał mi do powiedzenia.
- No wykrztuś to z siebie - powiedziałam wreszcie zniecierpliwiona
- Wykrztuszę, ale chodźmy w inne miejsce - powiedział i się odwrócił w stronę idących w naszym kierunku wilków
Westchnęłam i ruszyłam za wilkiem. Trochę w kółko połaziliśmy tu i tam, następnie wróciliśmy do punktu wyjścia i znów zaczęliśmy krążyć.
- Dobra tu już nikogo nie ma - powiedziałam - No a teraz mów ...
- Nie wiem jak Ci to mam powiedzieć - skrzywić się
- Po prostu powiedz - zachęciłam go
Saion?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz