środa, 22 października 2014

Od Terry do Dhiren'a

Szłam kuśtykając przez tereny watahy.
Już zbyt dużo narobiłam problemów Dhirenowi, wystarczy.
Kiedy tak szłam, myślałam o wszystkim.
O Dhirenie - napewno się ucieszy, że mnie nie ma. Już mu problemów starcza.
Jak tam już nie szczeniaki - pewnie nawet mnie nie pamiętają więc im to różnicy nie zrobi.
Inne wilki - miały mnie w dupie.
Więc komuś zależy ? Ni.
Czyli mogę spokojnie sobie gdzieś pójść, nie odzywać się do nikogo.
Każdy by to zrobił na moim miejscu.
Usiadłam przy strumyku, i grzebałam łapą w zimnej wodzie by uświeżyć chcociaż trochę ból.
Dhiren ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz