Obudziłam się o 8.00. Umyłam się, uczesałam futro i poszłam na polowanie. Upolowałam dorodnego, dużego i soczystego jelenia. Zjadłam go ze smakiem i położyłam się na trawe na łące. Była cała obsypana liścmi, w końcu jest jesień. Wstałam a liście zaszeleściły. Pobiegłam sprintem przez tereny klanu. W końcu nie ma to jak rozruszać łapy. Weszłam na tereny klanu Wody. Porozglądałam się troche. Byłam tu już kilka razy żeby przekazać coś tutejszym Alfom ale nigdy nie przyjrzałam się tym terenom na spokojnie i z bliska. Obeszłam jakieś jezioro i weszłam do lasu. Rosło tam mnóstwo róznych roślin i drzew. po prostu pięknie. Nagle zobaczyłam w oddali wilka. Podeszłam do niego.
-Hej!jestem Claren-przedstawiłam się basiorowi
-Saion-odpowiedział.
Saion?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz