-To może najpierw powiem wam co zamierzam. Będę uczyć się na nią ,ale nie zamierzam nią zostać. Dlaczego? Ponieważ chcę zostać w klanach i nie zmieniać swojego życia o sto osiemdziesiąt stopni. Chciałam być tu a równocześnie być częścią tamtego świata. To chyba tyle jeśli chodzi o wyjaśnienia. Matka dala mi trzy książki które czytałam i testowałam potajemnie na leśnej polanie. Byłam tak zajęta że nie zauważyłam wilka,który się przypałętał ,a dokładnie Valerii.
- Cześć . A to co?
Wzięła książkę i chciała przeczytać. Zareagowałam instynktownie.
- Nie!Munditia!
Ostro wypowiedziane słowo po działało natychmiastowo. Słowa ,a ja zirytowana wbiłam wzrok w swoją Alfę.
- Mihi!
Księga zatrzasnęła się z hukiem i teleportowała się do mnie.
- Nie ruszaj nigdy tego Val. Nigdy! Jasne?!
Westchnęłam.
- Przepraszam. To moja prywatna... rzecz.
<Valeria?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz