piątek, 24 października 2014

Od Dhiren'a CD Terry

Nie potrafiłem zrozumieć, jak ktoś ranny może tak szybko się przemieszczać. Od godziny szukałem Terry i nie potrafiłem jej znaleźć, czyżby uciekła? Nie, to było niemożliwe, a przynajmniej taką miałem nadzieję. Bardzo lubiłem Terre, można powiedzieć, że była moją... przyjaciółką? Nie zniosę straty kolejnej ważnej osoby. Wpierw Naila.. teraz Terra? Beznadzieja, gdzie ona do cholery mogła być? Nie wiedziałem... Kiedy już miałem się poddać, odpuścić sobie, usłyszałem wycie. Było mi ono w pewnym stopniu, znajome. Zaintrygowany jego brzmieniem, ruszyłem w jego kierunku. Po chwili ujrzałem Terre. Z początku nie mogłem w to uwierzyć, jednak po chwili odetchnąłem z ulgą, że nic jej nie jest. Kiedy wadera mnie zobaczyła, cofnęła się do tyłu i spuściła łeb. W kilku zwinnych susach, znalazłem się koło niej, tajemniczo wpatrując się w jej uszy, ponieważ nie mogłem zobaczyć jej pyszczka.
-Co ty robisz Terra? - przekrzywiłem łeb
Wadera nie odpowiedziała, tylko zaczęła jedną łapą drążyć dziurę w ziemi.
-Powinnaś teraz leżeć u Descartes i odpoczywać, możesz nawet...
-Nie - przerwała mi
-Jak to nie? - spytałem chłodnym tonem

(Terra?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz