poniedziałek, 20 października 2014

Od Valerii CD Zarianny

Spojrzałam się na matkę Zarianny. Dziwne, że była jej córką, a nie żyła wśród nich ... . Rozdzieliłam się z Zarianną i udałam się za jej matką. Przez całą drogę nic nie mówiłam, rozglądałam się wokół patrząc na masyw budowli. Widać, że budowla jest stara, ale tak jak książki zyskuje złudzenie czegoś nowego, wytrzymałego. Nie wiedziałam o czym mam rozmawiać z matką Zarianny ... ze Strażniczką. Wreszcie weszłyśmy do wielkiej komnaty, która chyba była centrum całego "zamczyska". Wokół były półki z starymi księgami, a na środku był wysoki podest, a nad nim lewitowała szklana kula. Oddaliłam się od wadery i podeszłam bliżej. Kula zmieniała wygląd. Próbując ją dotknąć zahaczyłam o ochronną barierę. Jednak nie mogłam się powstrzymać, coś mnie ciągnęło żeby ją wziąć w łapy, ale przecież nie mogłam. Musiało być coś tak bardzo ważnego, że było pod grubą warstwą barier.
- Valerio? - usłyszałam głos Strażniczki

Zarianna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz