-Może powinnam iść do medyka?-zapytałam Ronina.
Kiwnął łbem.
-Dobry pomysł-poparł mnie i poszliśmy.
Gdy szliśmy, moje futro w świetle księżyca, znowu zmieniło barwe na niebieski z dziwnymi znaczkami. Mnie także ciekawiło o co w tym wszystkim chodzi. Jak już doszliśmy do medyka, dokładnie mnie zbadał.
-Nie widze żadnych zmian. To zjawisko, jest bardzo dziwne, ale z pewnością to nie jest żadna choroba lub nowe moce-powiedział medyk.
Teraz to wszystko było jeszcze bardziej pokręcone. Ronin pokręcił łbem z niedowierzeniem w oczach i wyszliśmy.
-Naprawde, nie mam pojęcia co to-westchnął-Ale, chce się dowiedzieć co to-dodał pewny siebie.
Ronin? Brak weny :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz