wtorek, 3 marca 2015

Od Ronina CD Mozilli

Wadera wyglądała teraz naprawdę nieprawdopodobnie. Nagła zmiana ze złotego futra na niebieskie? Coś niesamowitego, jednak z drugiej strony było to trochę przerażające. Skoro wadera była taka zdziwiona, musiał być to pierwszy raz kiedy to się stało. Miałem okazję całymi dniami przesiadywać w największej bibliotece w Klanach i nigdy, przenigdy nie przeczytałem czegoś co mogłoby to wyjaśnić. Mozilla zdawała się być zdezorientowana, z lekkim przerażeniem spojrzała w błękitny księżyc. Właśnie, księżyc... Popchnąłem waderę tak, że wpadła w krzaki. Wskoczyłem tam zaraz za nią lądując obok niej, spojrzała na mnie zdenerwowana. Nie minęła minuta kiedy futro wadery znowu zaczynało przybierać złotawą barwę. Jednak tym razem strasznie mocno świeciło się.
-Co ty... latarnia? - przymrużyłem oczy
Wadera uśmiechnęła się lekko po czym wstała, krzaki były na tyle wysokie i gęste, że blask księżyca nie docierał tutaj.
-To naprawdę dziwne - powiedziałem poważnie - Może to oznaka nowych mocy które niedługo pojawią się na twoim koncie. Czasami słyszy się o przypadkach w których wilki jako szczeniaki nie okazują zdolności magicznych i dopiero w późniejszym czasie otrzymują moce... Jednak wątpię, żeby to chodziło o to - westchnąłem kręcąc łbem
Może to nie było coś poważnego jednak ja jak to ja... ciekawiło mnie to i miałem ochotę dojść do tego, o co w tym chodzi. Poza tym chciałem pomóc waderze w tej dziwnej sytuacji, szkoda tylko, że nie wiedziałem jak.

(Mozilla? Brak weny przepraszam)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz