niedziela, 15 marca 2015

Od Rachel

Są rzeczy których większość nie potrafi zrozumieć. My name is Rach. However, everyone is talking to me, Rachel. Dowiedziałam się prawdy za własną tajemnicę. Tajemnicą był czarny medalion na mojej szyi, który zapewnia mi ochronę i to on dale mi moc manipulowania czasem. To ja go znalazłam, ale to on wybrał mnie. Innych parzył, nie działał. Gdy używam zdolności przybiera barwę głębokiego fioletu. Ogień jest moim żywiołem. Dawna "JA" zniknęła gdzieś tam daleko. Moje oczy nie płaczą, może wciąż są zbyt wstrząśnięte. Wręcz czułam jak puste serce, rozbiło się na tysiąc ostrych jak brzytwa kawałków i kują przy każdym ruchu. Czułam jak wiara zrujnowała się, wpadła w bezdenną otchłań. Zmarnowałam życie na nich. Teraz nikt nie powie mi jakie ono powinno być. Nie pozwolę im mnie pokonać. Teraz to takie proste. To co zrobili posłało mnie na dno. Zniszczyło całą moją wiarę. Czas odejść znaleźć sobie nowy cel. Jestem teraz inna. Nazwano mnie Broken. Broken Arrow. Złamana Strzała. Stało się to moim znakiem rozpoznawczym. A teraz szłam powolnym krokiem przez rozległą łąkę. W oddali zobaczyłam dużą budowlę. Przyśpieszyłam kroku. Ze schodów chodził jakiś wilk o ciemnym futrze. Zrobiłam dwa susły, tak by przykuć jego wzrok. Znieruchomiał, widząc nowego wilka. Poczekał na mnie. Gdy znalazłam się kilka metrów od niego przystanęłam i zmierzyłam go ostrożnym wzrokiem.
- Przepraszam...  - urwałam, Położyłam uszy po sobie. - Czy... co to za miejsce?
<Ktoś z KO?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz