Powoli przelatywałam nad terenami naszego stada gdy usłyszałam głosy jakiegoś wilka.Obniżyłam lot by sprawdzić co się dzieje.Na dole leżał wilk.Był prawdopodobne z klanu wody. Zniżyłam lot i stanęłam nad nim:
- Cześć- przywitałam się rozwiązując sznury
- Hej-powiedział już uwolniony
- Jestem Life a ty ?-przedstawiłam się
- Ja jestem Seran- odpowiedział.Pomogłam mu wstać.Oprowadziłam go po klanach i na koniec zapytałam:
- W którym chcesz być ?
- Myślę że w klanie wody-powiedział.
- Świetnie do idź do ich alfy- uśmiechnęłam się. Pozytywnym faktem było to że byliśmy w sojuszu.Wilk poszedł a ja ponownie wzbiłam się w górę
Seran ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz