poniedziałek, 23 marca 2015

Od Izaline CD Tempsent`a

Zamrugałam oczyma nie do końca wiedząc o co temu wilkowi chodzi. Co z nim było tak w sumie, nie tak? ''Piękna Pani''? Musiałam odchrząknąć, żeby pozbyć się odruchu śmiechu. Przez chwilę jeszcze się tak przypatrywałam basiorowi o szarym futrze i dosyć urokliwych, błękitnych oczach. Po chwili z uśmiechem na pysku obwieściłam mu, że zaprowadzę go do swojego ''szefuncia''. Ponieważ chciałam się dowiedzieć z kim mam do czynienia zaczęłam wilkowi zadawać pytania, niektóre ważniejsze a drugie nie. Dowiedziałam się o wilku tylko tyle, jak miał na imię i jakie wcześniej miał życie. Odwdzięczyłam mu się również tym samym, a kiedy zapytałam się co go interesuję na chwilę przystanął.
-Myślę, że walki - odpowiedział po chwili zastanowienia
Walki? Na samo to słowo aż mi oczy błysnęły, zagrodziłam basiorowi dalszą drogę i spojrzałam mu w oczy co było dosyć trudne, przy moim wzroście. Po kilku sekundach aż mnie rozbolał kark.
-Coś się stało?
-Zmierz się ze mną - powiedziałam z uśmiechem
-Że co!? Nie chcę Cię zabić...
-Nie jestem aż tak słaba - puściłam mu oczko - Poza tym kto tu mówi o zabijaniu - przywołałam swoje skrzydła po czym machnęłam nimi tak że wilk wylądował metr dalej
Pokazałam mu język i cicho się zaśmiałam, miała to być właściwie taka bardziej pokazówka naszych umiejętności. W sumie ostatecznie było to jakby bardziej zabawą aniżeli prawdziwą walką. Po jakichś piętnastu minutach postanowiliśmy uznać ją za remis. Basior miał całkiem dobrze rozwinięte umiejętności w dodatku myślał całkiem logicznie i już po chwili wyłapywał większość moich ruchów.
-No nie powiem myślałam, że będzie gorzej - zaśmiałam się - To teraz możemy już spokojnie iść do Alfy - uśmiechnęłam się do basiora

(Tempsent? Lekki brak pomysłu xD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz