środa, 25 marca 2015

Od Marona cd historii Inafa

Przyjrzałem się sceptycznie wilkowi leżącemu pod rozłożystymi konarami dębu. Był bury, z brązowymi i białymi akcentami, oraz niezwykle zielonymi oczami. Nie wyróżniał się niczym szczególnym, lecz mimo zdrowego wyglądu widać było, że ma swoje lata. Między przednimi łapami trzymał… kamień. Kiedy się do niego zbliżałem, wyglądał jakby mówił coś do niego.
No dobraaa… stary jest nieźle szurnięty.
-Ekhm.. witaj, na imię mi Maron, mogę Ci w czymś pomóc? Zgubiłeś się?
Basior patrzył się na mnie wrogo i przewrócił oczami. Spojrzał się na swój kamień i zaczął coś do niego szemrać. Po chwili wwiercił we mnie swój wzrok, uniósł wysoko łeb i powiedział snobistycznym głosem;
-Tak.
Westchnąłem. To będzie ciężka rozmowa. Przez chwilę rozważałem zostawienie wilka samemu sobie, ale byłaby ta forma ucieczki. Poza tym, to byłoby niehonorowe, zostawiać tego świrusa samego. Nie wiadomo, co by wymyślił.
-Hmm… co mogę dla ciebie zrobić?- starałem się, aby w moim głosie brzmiała uprzejmość.
-Pomóż zdobyć mi chwilę spokoju, najlepiej odchodząc stąd w podskokach- stary patrzył się na mnie kpiąco zadowolony z tego, jaką ripostą mnie uraczył.
Wariat. Aby prowokować młodszego i silniejszego wilka od siebie? Kto wie? Może uciekł jakiejś rodzinie spod opieki? Raczej za nim nie tęsknią. Ale miałbym wyrzuty sumienia, zostawiając go tu samego. Wziąłem głęboki wdech i mimo jego wyraźnej niechęci spytałem się przyjaźnie;
-Jak Ci na imię?- nie chciałem ciągle tytułować go w myślach per Stary.
-Za moich czasów młodzież okazywała starszym dużo więcej szacunku- zaczął znowu zrzędzić.
Z trudem opanowałem westchnienie irytacji.
-Ale jeśli już musisz wiedzieć- spojrzał na mnie wyniośle –mam na imię Inaf.
-A więc, szanowny Inafie. Znajdujesz się na terenie Klanu Ognia. Jeśli przyszedłeś tu tylko po to, by korzystać za darmo z przywilejów tej ziemi, lub aby doprowadzić do białej gorączki co po niektóre wilki, to „odejdź stąd w podskokach”. Więc jak? W swojej wspaniałomyślności spotkasz się z naszym alfą, czy odejdziesz zadzierając nosa?
<Inaf?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz