środa, 27 sierpnia 2014
Od Amandy-cd. Kanbana
-Możesz się łaskawie nie drzeć!?-krzyknęłam, a po chwili się opamiętałam i odparłam:
-Gdy sobie poszedłeś postanowiłam sie zdrzemnąć. Weszłam na drzewo i zaczęłam szukać miejsca do spania. Ty akurat przechodziłeś pod drzewem, a jedna z gałęzi się przełamała i spadłam na ciebie-wytłumaczyłam i wskoczyłam na kore drzewa. Zaczęłam się wspinać.
-A czemu akurat szukałaś miejsca do spania na drzewie!?Mogłaś pójść do jaskini.-powiedział zdenerowany.
-Bo na drzewie mi wygodnie-odparłam i położyłam się na jednej z gałęzi drzew.-Umiem się wspinac od małego.-dodałam i zamknęłam oczy. Basior odszedł, a ja zasnełam. Po godzinie snu zeskoczyłam na ziemie i postanowiłam zwiedzić tereny ale najpierw chciałam znaleźć kogoś kto mnie oprowadzi. Gdy przechodziłam obok jeziora zauwayłam sylwetke jakiegoś wilka. Podeszłam do niego i spytałam:
-Hej. Mozesz mnie oprowadzic po terenach?
Wilk sie odwrócił, a ku mojemu zaskoczeniu był to.............Kanban!?
Kanban?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz