czwartek, 21 sierpnia 2014

Od Maka CD historii Zuko

Gdy zobaczyłem, że na twarzy Zuko pojawiły się łzy uśmiechnąłem się i ją do siebie przytuliłem. Widać, że była przemęczona wszystkim, ale w bezruchu stała i patrzyła się na szczeniaki. Ten bez skrzydeł maluch będzie miał kiepsko mając większość skrzydlatego rodzeństwa. Szczeniaki leżały wtulone w siebie, chyba jeszcze nawet nie zdawały sobie sprawy, że ktoś je obserwuje.
- Tą czarną nazwijmy Ruth, a tą ze złotymi skrzydłami Asami - wzrok przeniosła na mnie dając do zrozumienia, abym to ja imiona wybrał dla synów
- Ipis i Jin - wskazałem po kolei na szczeniaki, które jakby już wiedziały, że mają przydzielone imię i wiedzą jak brzmi podniosły lekko łebki ku górze
Sam nie wytrzymałem tego wszystkiego i ze wzruszenia uroniłem kilka łez nie ukrywając tego.
- Chłopaki nie płaczą - Zuko się zaśmiała i wyjęła jednego ze szczeniaków
- Uważaj bo reszta będzie zazdrosna - uśmiechnąłem się
Zuko wraz z szczeniakiem wróciła do swojego "posłania" szpitalnego i poprosiła, abym podał resztę szczeniaków. Po kolei podałem,a maluchy od razu przyssały się do matki. Ta chwila na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Później maluchy znów zasnęły. Siedzieliśmy cicho nie chcąc ich zbudzić.
- Jesteś najlepszą matką na świecie - Zuko spojrzała się na mnie z uśmiechem

Zuko?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz