niedziela, 31 sierpnia 2014

Od Dhirena CD Naili

Wszystko bolało mnie niesamowicie, ale zignorowałem to i podbiegłem do Naili. Ta przed chwilą krzyknęła rozpaczliwie i straciła przytomność.
-Naila! - krzyknąłem potrząsając ramieniem wadery - Naila, proszę...wstań
Nawet nie zauważyłem kiedy zacząłem płakać, przytuliłem do siebie waderę a moje gorące łzy skapywały na jej zimny pyszczek.
-Dihren...ty to na prawdę jesteś głupi - Naila wyszeptała
Spojrzałem na nią cały załzawiony, uśmiechnąłem się z ulgą po czym pocałowałem. Po chwili odsunąłem się od niej a ona spróbowała wstać o własnych siłach.
-Nic ci nie jest? - zapytałem kiedy wadera się zachwiała
-Nie...sprawdź czy masz nadal żywioł ognia - ponagliła
Zdziwiłem się tym pytaniem, ale było ono w sumie zrozumiałem. Wszystko to stało się przez ten głupi żywioł, zamknąłem oczy po czym uniosłem łapę do góry. Ku mojemu wręcz przerażeniu zaczęły na niej tańczyć czerwone płomyki, zacisnąłem łapę w pięść i warknąłem.
-Nie..nie udało się - spojrzałem zdenerwowany na Naile.
-Jak to!? Zrobiliśmy wszystko tak jak było w księdze - złapała się za łeb - chociaż...Dhiren! Spróbuj użyć żywiołu ziemi!
-Jak się go niby używa - zdziwiłem się, a wadera spojrzała na mnie morderczym wzrokiem - Dobra dobra! Spróbuję...
Spojrzałem się na drzewa, kompletnie nie wiedziałem jak się tym posługiwać. Zakładając że ten żywioł w ogóle posiadałem. Zamknąłem oczy i skupiłem się na tym żeby ziemia się zatrzęsła. Nic się nie wydarzyło, prychnąłem i spróbowałem jeszcze raz, nadal nic. Po jakiś pięciu minutach nadal nic nie wskazywało na to żebym miał ten głupi żywioł, krzyknąłem zdenerwowany i walnąłem łapami o ziemię. W tym momencie ziemia zatrzęsła się zwalając mnie z łap, spojrzałem w stronę Naili ona również leżała na niej przerażona. Starałem się do niej podbiec ale ziemia trzęsła się coraz bardziej.
-Zatrzymaj to! - krzyknęła Naila
Zamknąłem jeszcze raz oczy i spróbowałem zatrzymać tą katastrofę, ziemia stopniowo przestawała się trząść.

(Naila? Opo z dupy xD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz