- W porządku, ja mam na imię Sayna. Co chciałbyś zobaczyć najpierw? - spojrzałam na niego pytająco z lekkim uśmiechem
- Nie wiem, chyba zdam się na Ciebie - odparł z lekkim wahaniem, ale wciąż wesoło
Skinęłam głową i poprosiłam by szedł za mną. Chciałam mu pokazać wszystko od początku, a dla mnie początkiem jest brama naszego klanu... Podróż nie zajęła nam długo, a gdy byliśmy na miejscu odwróciłam się w stronę West'a
- Mówią, że pradawne posągi pilnują tej bramy i strzegą nas przed niebezpieczeństwami - powiedziałam cicho zerkając potężne skały
- Naprawdę niesamowite - stwierdził basior podążając za moim spojrzeniem
- Owszem, ale to nie jedyne wspaniałe miejsce.
Pokazałam mu jeszcze widok na Góry Wiatru i Jezioro Moonlight i opowiedziałam o tym jak nasza niecodzienna grawitacja pozwala lewitować w powietrzu niektórym skałom. W końcu dotarliśmy do Świątyni Sky'a.
- To chyba moje ulubione miejsce. Jest tu zawsze spokojnie i rzadko tu kogo widzę, więc można tu pomyśleć tak jak nad Skalistym Wybrzeżem - rozejrzałam się po nieco ponurym wnętrzu, które mimo panującego tam lekkiego półmroku i tak niosło ze sobą ukojenie
(West?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz