sobota, 30 sierpnia 2014

Od Assy CD historii Jin'a

Staliśmy tam i chlapaliśmy się wodą. Ogólnie nie lubiłam jezior i tym podobnych, ale na brzegu woda była płyciutka, więc nie przeszkadzała mi. Gdzieś w głowie jeszcze myślałam nad słowami Jin'a i jego sytuacji. Ona jako jedyny nie miał skrzydeł. Musiało być mu przykro. Przez moją chwilę nieuwagi, szczeniak pchnął mnie do wody, a ja potknęłam się i własne łapy i runęłam do tyłu. Nie miałam gruntu pod nogami, zaczęłam się miotać, przed moimi oczami obraz się zamazywał, bo cały czas wpływała do nich woda. Czułam, że powoli się zapadam. Ale wtedy poczułam ból na czubku głowy. A potem nastała ciemność.
Otworzyłam oczy i poderwałam się. Dalej byłam nad tym jeziorem, na którego brzegu siedział Jin. Dotknęłam czubka głowy. Rósł tam pokaźnej wielkości guz. Nie wiem ile byłam nieprzytomna i dlaczego. Postanowiłam, że podejdę do mojego rówieśnika. Kiedy byłam już blisko, dotknęłam jego grzbietu. Gwałtownie się odwrócił. Spojrzał na mnie wielkimi oczami.
- Przepraszam. - powiedział cicho.
Uśmiechnęłam się lekko.
- Powiesz mi co się właściwie stało? Nie pamiętam. - spytałam i usiadłam obok.
Jin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz