Spojrzałam się po chwili ze zdenerwowaniem na Felix'a. Co on niby sobie myślał?! Podeszłam do niego, a ten się głupkowato uśmiechnął. Palnęłam go w jego pysk, a ten zleciał do tyłu osuwając się po kamieniu. Reszta szczeniaków z zaciekawieniem się przyglądała, a ja odeszłam bez słowa od tego miejsca.
- Nic mu nie jest - powiedziałam patrząc się przed siebie - Jest przecież wytrzymały i nie czuły na ból
Kilka szczeniaków pomogło wstać Felix'owi a reszta podeszła do mnie. Zaczęliśmy się bawić w berka, co później skończyło się bójką chłopaków. Ignorując ich oddaliłyśmy się z dziewczynami dalej od nich. Gdy wróciłyśmy zachowywali się nawet normalnie. Spojrzałam się na Felix'a a ten się na mnie lampił ze złością za to wcześniejsze, a ja tylko puściłam mu oczko i pokazałam język, na co ten wstał i podszedł do mnie. Stał naprzeciwko mnie i pstryknął mnie w nos. Pisnęłam i schowałam twarz w łapach.
- Co ty robisz?! - krzyknęła Lara w mojej obronie - Nikt Cię nie wychował, że tak się nie traktuje wader?!
- Ona zaczęła - westchnął i przekręcił oczyma
Felix :P ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz