Pokiwałam głową i wpadłam na pomysł, ale był dla mnie tak niedorzeczny, że ledwo udało mi się wydusić z siebie pytanie skierowane do Sadness'a
- Mogłabym...Ci potowarzyszyć?
- Będziesz później niewyspana - odparł marszcząc brwi
Parsknęłam rozbawiona
- Znam zaklęcie na rozbudzenie, więc myślę, że nie będzie tak źle
- No dobrze, skoro jesteś pewna - powiedział po chwili wzdychając z lekkim uśmiechem na pysku
Gdy znaleźliśmy się na ziemi spojrzałam na basiora pytająco:
- Gdzie masz zamiar trzymać tą warte?
(Sadness?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz