czwartek, 28 sierpnia 2014

Od Izaline CD Kiyoteru

Wylądowałam prawie łamiąc sobie wszystkie łapy, właściwie nie można było nazwać tego lądowaniem. Dźwignęłam się z ziemi, łapa mnie bolała ale raczej nie było to nic poważnego. Spojrzałam na basiora, również wylądował chociaż widziałam że w pewnym momencie stracił kontrole. Ten również spojrzał na mnie po czym powoli, spokojnym krokiem podszedł do mnie.
-Wszystko w porządku? - zapytał przekrzywiając łeb
-Tak - powiedziałam widząc tęczowe włosy przed sobą
Wiatr wiał tak mocno że moje włosy zasłaniały mi oczy i nie widziałam nic, warknęłam i odgarnęłam je łapą. Westchnęłam i uśmiechnęłam się do basiora.
-Wracajmy, chyba będzie burza - zwróciłam się do Kiyotera - Alfa mógłby się zdenerwować jakbyśmy nie wrócili...a uwierz że nie chcesz tego zobaczyć.
-Naprawdę? - basior uniósł brwi
Prychnęłam i ruszyłam w stronę gdzie znajdowały się jaskinie, nie było łatwo tak iść. Ale na szczęście jaskinie był 50 metrów stąd. Nim dotarłam do swojej jaskini zaczęło padać.
-Świetnie - burknęłam - Kiyoteru, ja lecę szybko do siebie. Dzięki że zgodziłeś się abym Cię oprowadziła..powiem że było fajniej niż bym się mogła spodziewać - uśmiechnęłam się
-To ja dziękuję, na razie!
Uśmiechnęłam się szerzej i pobiegłam do swojej jaskini. Wpadłam do niej pospiesznie, spojrzałam na siebie. Byłam cała przemoczona i wyglądałam jak siedem nieszczęść.
-Cholera - warknęłam i otrzepałam się
Teraz wyglądałam jak tęczowa, puchata kulka. Westchnęłam i zaśmiałam się cicho.

(Kiyoteru? D:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz