piątek, 18 lipca 2014

Od Hany CD historii David'a

Moje życie zamieniało się w gównianą historie, którą później mógł każdy opowiadać żeby się pośmiać. Ile lat znałam Davida? Ile lat ciągle o nim myślałam? Czy nadal jest w moim sercu, chodź Shadow zajął jego miejsce kiedyś? Czy nadal odczuwałam zazdrość i nienawiść do zmarłej Tikiy? Ile jeszcze sobie pytań zadam? Wiem tylko to, że na pewno dużo. Siedziałam tak w Świątyni poczym powieki same mi się zamknęły i zasnęłam. Chłód podłogi był dla mnie środkiem nasennym. Zostałam obudzona przez swoją wnuczkę. 8 lat jej wybiło, a przez moją wieczną młodość wyglądała starzej niż ja, a liczyłam 17 lat.
- Babciu czemu śpisz w świątyni? - spytała zaskoczona znajdując mnie - Bogą mogło się to niespodobać ...
- Spałam tylko chwilkę - skłamałam i wstałam - Nie z takiego powodu bogowie się gniewają, musiałabym ich bardziej rozgniewać - mruknęłam i wyszłam ze świątyni
Gdy tak chodziłam po lesie wpadłam znów na Szere, ale od razu zniknął w zaroślach. Po chwili z tamtąd gdzie przez chwilą wybiegł Szere pojawił się David. Widać był zaskoczony. Wzięłam głęboki oddech i podeszłam do basiora.
- Hana ?
- 17 lat już jestem na tym świecie, umarłam również jak ty, ale jednak żyje. Czuje się jakbym miała 2 lata, tak rownież wyglądam. Więc dlaczego nie miałabym reszty swojego życia spędzić z Tobą?

David ? (tam tam tam)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz