niedziela, 13 lipca 2014

Od Mundi'ego do Ness

Zmierzałem właśnie w stronę jaskini, gdy napotkałem Ness.
- Co tu robisz? - spytałem przyjacielsko.
- Ja... ja właściwie nic, przechadzałam się - wzruszyła ramionami wadera.
Przebrałem nogami kilka kroków.
- Może chcesz iść nad jezioro? - palnąłem pierwsze lepsze, co wpadło mi do głowy, uśmiechając się głupkowato.
- Czemu nie. - uśmiechnęła się lekko.
Przespacerowaliśmy przez lasek i doszliśmy nad zbiorniczek.
- I co będziemy robić? - spytała, podnosząc brwi.
- Może... yyy... połowimy ryby? - zza pleców wyjąłem wędkę. O bogowie, sam nie wiem, skąd ją wytrzasnąłem.
Ness wytrzeszczyła oczy.
- Łowiłaś kiedyś ryby? - spytałem, siadając nad brzegiem.
- Nie... - rzekła nieśmiało i przysiadła się obok.
Rozwinąłem żyłkę i zarzuciłem wędką.
- I co teraz? - spojrzała na mnie z większym już zainteresowaniem.
- Czekamy. - wzruszyłem ramionami z uśmiechem.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy, gdy nagle usłyszałem plusk.
Spojrzałem na jezioro i ujrzałem złoty błysk na tafli wody.
- Złota rybka! - wykrzyknąłem.

<Ness? ^^ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz