sobota, 12 lipca 2014

Od Taravi CD Danny`ego

Zaśmiałam się i wbiegłam na lód ciągnąc za sobą basiora, ten wkrótce dołączył do swojej siostry i razem prubowali się wygramolić z lodu. Wyhamowałam obok nich trzęsąc się ze śmiechu, Danny złapał mnie za ogon a ja upadłam, warknęłam i rzuciłam w niego śniegiem. Wstałam z trudem ślizgając się, pomogłam wstać Ness natomiast Danny miał sobie poradzić sam. Przyglądałyśmy mu się z rozbawieniem jak prubował się odratować. Po kilkunastu minutach wreszcie mu się to udało. Spojrzałam na niebo, robiło się już ciemno.
-Muszę już iść - powiedziałam po czym pocałowałam basiora w policzek, potem szybko odbiegłam nie oglądając się za siebie.

<kilka tygodni później>

Dawno już nie widziałam Danny`ego, nie wiem czy się obraził czy coś. Postanowiłam wreszcie wyjść z domu, nastała już wiosna, czas w którym wszystko staje się piękne, moja ulubiona pora roku. Dzisiaj pogoda była bardzo przyjemna, nie za gorąca ani za zimna z lekkim wiaterkiem. Spacerując po lesie rozmyślałam o tym jak to by było mieć kogoś bliskiego, kogoś komu można zaufać i pokochać...wyrzuciłam z głowy te myśli, każdej wiosny miałam takie głupie rozmysły.
-Taravia?
Odwróciłam się i zobaczyłam za sobą Danny`ego, zdziwiłam się ponieważ nie spodziewałam się że go tu dzisiaj spotkam.

(Danny?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz