czwartek, 17 lipca 2014

Od Signum'a - Powitanie


~~Retrospekcja~~

- Mamo, gdzie jest tata? - spytałem wtulając się w ciepłą sierść matki.
- Musiał odejść, jest teraz daleko, daleko stąd. - po jej policzku spłynęła łza.
- Umarł, prawda? - spojrzałem na nią łagodnym wzrokiem.
- Nie... Po prostu musiał stąd zniknąć. - westchnęła. - Idź już spać jest późno.
- No dobrze...
Następnego dnia, gdy tylko wstałem postanowiłem pocieszyć trochę mamę po wczorajszej rozmowie.
- Wstawaj! Mamo! - krzyczałem radośnie, lecz ona nie otwierała oczu. - Mamo? - zmieniłem ton głosu na błagalny.
Próbowałem wszelkimi sposobami ją wybudzić, jednak nic z tego. Przestała oddychać... Umarła...

~~

Minęły 4 lata odkąd zmarła moja matka. Do tego czasu nie mogłem się pozbierać. Od paru dni obserwowałem z daleka jakąś watahę.
W końcu podszedł do mnie jeden z nich.
- Nazywam się Mako. Co tutaj robisz? - zlustrował mnie wzrokiem.
- Zwę się Sigillo sanguinosa of Chaos. - wypiąłem dumnie pierś.
- Nie można krócej? - odparł lekko oburzony.
- Signum. - uciąłem krótko. - Przechodziłem tylko obok.
- Rozumiem, ale może chciałbyś dołączyć do mego klanu?
- Jakiego klanu? - zaznaczyłem każdą literę.
- Znajdujesz się na terenach Wilczych Klanów, a dokładniej Klanu Everything. Chcesz dołączyć?
- Dobrze. - odparłem udajac jakby było mi to obojętne, lecz w głębi skakałem z radości.

<Mako?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz