wtorek, 29 lipca 2014

Od Hanabi CD. Historii Ashiry

Ashira wydawała się bardzo… specyficzna? Nie powiem, zdenerwowała mnie swoim śmiechem, aż miałam ochotę zrobić to samo, ale cóż, powstrzymałam się, bo zauważyłam, że wadera chowa swoją miłą stronę. Postanowiłam ją lepiej poznać, bo była jedną z wilczyc, które są w klanie jakiś czas.
_ _ _
Obydwie wzbiłyśmy się szybko w powietrze i leciałyśmy co raz wyżej i wyżej, aż na pewną wysokość. Uśmiechnęłyśmy się do siebie. Najwyraźniej, tak jak ja, lubiła latać i podziwiać wszystko wokół siebie. Tak, to chyba największa zaleta latania. Móc oglądać świat z wysokości.
- Więc? W którą stronę lecimy? – Ashira powiedziała całkiem miło, a ja rozejrzałam się na prawo i lewo.
- Poleciałabym w stronę wodospadu. Zawsze chciałam czegoś spróbować. – Spojrzałam na wilczycę kątem oka i uśmiechnęłam się. Spojrzała na mnie pytająco. – Kto pierwszy przy wodospadach będzie mógł drugiej rozkazać zrobić jedną rzecz…- Powiedziałam po czym mocno, energicznie zaczęłam machać skrzydłami w górę i w dół rozpędzając się. Po chwili wybiłam się od „deski” powietrza, którą stworzyłam i wystartowałam. Na chwilę zostawiłam Ashirę za sobą. Leciałam całkiem szybko, można rzec, że nie dawałam z siebie wszystkiego i wtedy obok mnie podleciała ciemna wilczyca. Uśmiechnęła się ze satysfakcją i ruszyła do przodu. Postanowiłam sobie zrobić drobne skróty, więc obniżyłam wysokość, na której się obecnie znajdywałyśmy i utworzyłam mocny wiatr, który wspomógł mi rozpędzić się do dużej prędkości. Omijałam wszystko co stanęło mi na drodze, a to czego nie mogłam po prostu przepychałam wiatrem. Nawet nie zauważyłam kiedy prześcignęłam Ashirę. Wadera też nie próżnowała. Doganiała mnie z minuty na minutę, a później z sekundy na sekundę. Przed nami ukazał się duży, zapierający dech w piersiach wodospad. Gwałtownie się zatrzymałam, a Ashira poczyniła to samo.
- Może Remis? – Zaśmiałam się krótko.
- W pełni się zgadzam. – Spojrzała na wodę i wzięła głęboki wdech. – Mówiłaś, że chcesz czegoś spróbować.. Co to?
- Więc, tak naprawdę to nic szalonego. Po prostu dawno nie szybowałam nad wodą, i dawno nie czułam przyjemniej wody przy łapach gdy leciałam.
- Więc chcesz się rozpędzić, a później zniżyć się na tyle, by „stać” na wodzie lecąc? – Przytaknęłam. – No to.. Zaczynamy? – Uśmiechnęłam się i szybko zanurkowałam w dół, by być blisko powierzchni wody. Poczułam się naprawdę wolna. Woda, chłodna i uderzająca delikatnie o części mojego ciała. Zwierzęta, które mijałyśmy uśmiechały się, śmiały. Dziwiły się, po co to robimy.
- Właściwie, to czemu chciałaś to zrobić? – Usłyszałam niewyraźnie słowa Ashiry.
-Czemu? – Wiatr przeszkadzał mi w tym co mówiłam. – Bo.. – Przymknęłam oczy. Wyobraziłam sobie moje dzieciństwo. W ten sam sposób bawiłam się z moim świętej pamięci bratem i młodszą siostrą. To powodowało, że cała zła atmosfera rozpryskiwała się o kamienie, a my szaleliśmy na prawo i lewo.
Z marzeń wyrwał mnie pisk wadery. Krzyczała, że przed nami już koniec wodospadu. Poczułyśmy obie, że woda zaczęła nas nagle zakrywać i nie dałyśmy się jej oprzeć. Obie zaczęłyśmy spadać. W ostatniej chwili rozwinęłyśmy skrzydła i przebiłyśmy się przez mocny strumień wody. Wpadłyśmy do środka wodospadu. Poturbowałyśmy się trochę.
-Ej, Spójrz. – Wilczyca wskazała na drobny korytarz, którego wcześniej nie widziałyśmy.
- Czujesz?
- Tak, Chodźmy tam… - Powiedziała szybko i ruszyła w drobnym truchcie do przodu. Po krótkim biegu zobaczyłyśmy widok, który spowodował to, że zapatrzyłyśmy się w niego przez kilka minut.

- Hanabi? – Zapytała.
- Hm.. Tam jest korytarz… - Przypatrywałam się dokładnie terenowi, jaki ujrzałyśmy.
-Wiem, dlatego…
-Idziemy? – Spytałam jak zahipnotyzowana. Jestem bardzo ciekawskim wilkiem. Nie mogłam zmarnować takiej szansy.
<Ashira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz