poniedziałek, 21 lipca 2014

od Seber cd Nirrith'a

Przewróciłam oczami.
- Otwórz mi tą jaskinię, rozjeb piasek, chcę już iść do domu. - westchnęłam teatralnie.
Wstał ociężale z podłogi i podszedł do ściany. 
- No nie wiem. - powiedział niejasno.
- Co : nie wiesz? 
- Czy to bezpieczne. - podniósł jedną brew i spojrzał na mnie wyczekująco.
- Co?! - cofnęłam głowę ze zdziwieniem.
- Nic.
Podniosłam brwi w zaskoczeniu.
- Jak tak bardzo chcesz. - rzekł obojętnie i zmarszczył czoło. 
Najpierw powstało małe pęknięcie. Przez które lała się woda...
- No świetnie! - uniosłam łapę w górę - i co teraz?
Basior nawet na mnie nie spojrzał, tylko bez słowa rozbroił piaskową ścianę.
W jednej chwili woda uderzyła nas z mocną siłą. Przebrałam łapami i wypłynęłam na powierzchnię. Fala odbiła się od wewnętrznej ściany jaskini i lekko opadła. Przynajmniej dotykałam łapami ziemi. Przeszłam przez brudną deszczówkę zmieszaną z gałęziami i liśćmi i wyszłam na zewnątrz.
Wyskoczyłam na kamień i obróciłam się za siebie. Widok nie był zbyt przyjemny - jaskinia Nirrith'a była zalana wodą po kolana. Wszystko wypłynęło na powierzchnię, naturalnie większość przedmiotów było z drewna.
- Pysznie, co? - usłyszałam głos za sobą i odskoczyłam. Poślizgnęłam się na cholernym, mokrym kamieniu i wpadłam w błoto.
- Uh ty... - warknęłam do Nirrith'a i ponownie wczłapałam się na głaz, niemalże cała brązowa.
Basior patrzył się ze zmieszaniem na swoje lokum.
- Co teraz? - spytał nagle, jakby pytał o kolejny punkt imprezy urodzinowej - straty materialne mamy już zaliczone.
- Może... pójdziemy do mnie? - zaproponowałam niepewnie - zimno trochę. Osuszymy się, ogrzejemy...
- A ty się umyjesz... - powiedział z żartobliwym uśmiechem.
- Chodź... - przewróciłam oczami.

<Nirrith?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz