Zaśmiałem się i hałaśliwie wyszedłem z chaszczy przed waderę. Już podobał mi się jej charakter.
- Muszę się następnym razem bardziej postarać.
Uśmiechnąłem się. No i była ładna...
-Jestem Shane.
-Sombra.
-Ładne imię.
-Dzięki.
Nie mówiła tego zbyt pewnie.
<Sombra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz