sobota, 26 lipca 2014

Od Discord'a CD historii Carlos'a

Przekręciłem łeb i zrobiłem minę w stylu ,,Ciekawe?". Podszedłem do klifu, ale zacząłem szukać miejsca, w którym, gdybym zaczął spadać nie wpadłbym do wody. Znalazłem je i delikatnie spuściłem się w przód. Każda chwila była jak wieczność... Uśmiechnąłem się i chwilę po tym przywaliłem ryjem w ziemię. Podniosłem się delikatnie i zacząłem się śmiać. Chwiałem się jak stary pijaczyna, no ale było warto... Basior zleciał do mnie.
- Powaliło Cię?! Mogłeś się zabić!- Warknął.
- Ojej... Zależy Ci na mnie...- Zrobiłem oczy szczeniaka, a basior walnął się łapą w czoło.
- Ygh...- Mruknął i się oddalił. Uśmiechnąłem się szyderczo...

(Carlos?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz