Rano się obudziłam. Słońce wlatywało do jaskini.
Wstałam i wyszłam.
Nie miałam już na nic siły, ale po kulku minutach wszystko było ok.
Wiatr wiał. Ptaki ćwierkały.
Poszłam coś upolować.
Upolowałam łanię.
Polowałam dalej, gdy nagle wpadłam na jakiegoś wilka.
- Sorry, nie zauważyłam cię.
- Nie ma sprawy.
- Jestem Kora - powiedziałam.
- A ja Luke.
<Luke?>
Wstałam i wyszłam.
Nie miałam już na nic siły, ale po kulku minutach wszystko było ok.
Wiatr wiał. Ptaki ćwierkały.
Poszłam coś upolować.
Upolowałam łanię.
Polowałam dalej, gdy nagle wpadłam na jakiegoś wilka.
- Sorry, nie zauważyłam cię.
- Nie ma sprawy.
- Jestem Kora - powiedziałam.
- A ja Luke.
<Luke?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz