Spojrzałem na waderę zdziwiony, czułem że się rumienię. Kochałem ją i po tych słowach pokochałem ją jeszcze bardziej. Możliwe że nawet bardziej niż Tikiye, chociaż było mi głupio mając teraz 2 partnerkę..nie mogłem dalej chować swoich uczuć.
-Hana...ja również od dawna chciałem ci coś powiedzieć...Możliwe że źle zrobiłem nie wybierając Ciebie te kilkanaście lat temu..jednak pragnę naprawić ten błąd, i jestem gotów pokochać cię bezgranicznie Hano. Mogę być twoją podporą emocjonalną, twoim wsparciem i towarzyszem już na zawsze - uśmiechnąłem się do Hany a ona zaczęła płakać - uraziłem Cię ponownie?
-Nie...ja tylko, jestem szczęśliwa - powiedziała
Otarłem jej łzy i z leciutkim wachaniem ją pocałowałem, jednak kiedy już to zrobiłem poczułem się pewniej.
-Chyba zawsze o tym marzyłem...- wyszeptałem a Hana zaśmiała się cicho
(Hana? xD)
Jak możesz zdradzać Tiki, Dawidzie, Ona nie żyje a Ty tu coś takiego?!
OdpowiedzUsuńWstyd! xD
Żal to jest David, a nie Dawid, tak po Engliszu bardziej xD
Usuń