poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Kid`a CD Greoms

To, że waderka była taka ciekawska było jak dla mnie tylko problemem, niczym więcej. Nie mogę jej wiecznie oszukiwać i mieć przed tym szczeniakiem tajemnice. Spojrzałem na otaczający nas biały śnieg i westchnąłem.
-Sakura wróci dopiero wieczorem, do tego czasu możemy pójść gdziekolwiek chcesz - uśmiechnąłem się lekko
Greoms zastanawiała się chwilę i po chwili jej oczy błysnęły.
-Chodźmy do Świątyni, pokażesz mi sale które jeszcze nie widziałam? - zapytała z nadzieją
Zaśmiałem się po czym przytaknąłem. Szczeniak szedł za mną w ciszy co chwilę trącają noskiem śnieg, urocze. Kiedy wreszcie dotarliśmy do ciepłego wnętrza jaskini, otrzepaliśmy się ze śniegu. Tutaj było ciepło i dosyć sucho w porównaniu do pogody panującej na zewnątrz. Wpierw przeszliśmy przez główną salę gdzie była korona i berła Water, oraz przez kilka mniejszych pomieszczeń, jednak równie pięknie zdobionych.
-Wiesz, sam nie byłem wszędzie - stwierdziłem
-Jak to?
-To chyba niemożliwe. Wiele pomieszczeń jest albo zalana albo się zapadły, to naprawdę stare miejsce, wiesz?
Greoms spojrzała na błękitne sklepienie, na suficie było namalowane morze. Ale tak realistycznie, że wydawało się iż woda w każdej chwili może nam spaść na łby. Po chwili doszliśmy do sali, której połowę wolnej przestrzeni zajmował basen. Po równiusieńkiej tafli wody pływały błękitne kwiatki, odbijając się w szklanym dnie. Usiedliśmy na krawędzi wpatrując się w milczeniu w wodę.
-Nawet tam nie wchodź - powiedziałem z lekkim uśmiechem - Nie wolno tam pływać
-Co to za miejsce?
-Nie wiem. Każdy widzi w tym miejscu co innego. Co widzisz?

(Greoms?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz