-Hah, Kid to mój odwieczny wróg, jednyne czego pragne to tylko to żeby się go pozbyć-powiedziałam do wilka.
Nagle zobaczyłam moją siostre za drzewami. Mrugnęłam do niej a ona do mnie a później znowu zniknęła za drzewami. Usmiechnęłam się chytrze i pobiegłam nad jakieś jeziorko w klane Ziemii. Napiłam się z niego wody i nagle podbiegła do mnie Firefox.
-Ronin poszedł do swojej jaskini-powiedziała mi.
Kiwnęłam głową i uśmiechnęłam się.
Później pobiegłam na polowanie, nadal byłam na terenach klanu Ziemii. Zobaczyłam młodą sarenke. Schowałam się za krzakami. Po chwili z nich wyskoczyłam i wskoczyłam na sarenke lecz jakiś drugi wilk zrobił to samo i upadliśmy na ziemie a mój obiad uciekł. Spojrzałam na wilka. To był znowu Ronin.
Ronin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz