czwartek, 15 stycznia 2015

Od Shindy CD Akumy

Jednak myliłam się co to do tego wilka ... poprawka, to nawet nie był wilk. Położyłam szyję na śniegu, myśląc, że to złagodzi jakoś ból, ale myliłam się.
- Aż dziwne, że tu mogłeś dołączyć i nikt cię nie wywalił - syknęłam zbierając więcej śniegu wokół szyi robiąc z niego kołnierz
Wilk zrobił kilka kroków w moją stronę,  a ja gwałtownie odbiegłam do tyłu. Będąc od niego w dalszej odległości przystanęłam i odwróciłam się. Stał i wpatrywał się we mnie morderczym wzrokiem. Jaką radość sprawiłoby mi zobaczyć go cierpiącego, chwila o czym ja myślę? Przysiadłam na ziemi, a ten się obrócił i odszedł.
- Co ty tu robisz?
- KANBAN! - krzyknęłam i podbiegłam do wilka, który wpatrywał się we mnie zaskoczony
Wlazłam mu pod łapy chowając się pod nim. Przysiadłam na śniegu i oparłam głowę na nim.
- Coś się stało? - spytał i schylił głowę wpatrując się we mnie
- Nie - skłamałam - Ale boje się wychodzić sama ... jest tu dużo niebezpieczeństw - szepnęłam i gdy wilk miał zamiar zrobić krok w przód uwiesiłam się na jego łapie
- Powtórka z rozrywki? - strzepnął mnie z łapy - Nic ci tu się nie stanie
Akurat ... właśnie omal nie zginęłam przez tego całego Akumę.
- Czemu ty się z takim kimś jak Akuma zadajesz? - spytałam podnosząc swą główkę w jego stronę

(Kanban?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz