poniedziałek, 19 stycznia 2015

Od Ronina CD Mozilli

Leżałem sobie tak spokojnie na plaży, przez chwilę wpatrując się w niebo. Nareszcie chwila ciszy i spokoju, myślałem, że będę się nią napawał długo, tak więc zamknąłem oczy. W tej pozycji, mogłem sobie przemyśleć kilka spraw. Ostatnimi czasy wszystko się tak strasznie komplikuje. Już sam nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć. Westchnąłem po czym przysłoniłem sobie oczy łapą, w pewnym momencie usłyszałem jak ktoś kopnął jakiś kamyk. Odsunąłem łapę i kontem oka, spojrzałem na czyjąś sylwetkę. Musiałem zmrużyć oczy, żeby dotarło do mnie, kim jest owy wilk. Była to ta wadera z wczoraj, znowu tutaj przylazła? W Klanie Wody musi być cholernie nudno, skoro praktycznie cały czas tutaj przychodzi. Przyglądała mi się w ciszy, a kiedy wstałem z piasku, przestąpiła z łapy na łapę.
-Myślałem, że coś do Ciebie dotarło - lekko się skrzywiłem
Wadera prychnęła, po czym machnęła nad swoim łbem dlugim, złotawym ogonem. Spoglądała orzy tym na mnie z lekkim rozbawieniem.
-Będę sobie chodzić, gdzie mi się podoba.. Nie za bardzo liczę się z twoim zdaniem - uśmiechnęła się
Przewróciłem oczyma, przez chwilę starając się na nią nie patrzeć. Fakt, że została zignorowana, chyba jej się nie spodobał, bo po chwili oberwałem mokrym piaskiem.
-Powaliło…? - burknąłem rozcierając szczypiące oczy
-Nie traktuj mnie jak powietrza - warknęła
-Uważaj sobie, jesteś u mnie jeśli nie chcesz stąd wylecieć, zwracaj uwagę na to, jak się do mnie odnosisz…
-Jasne, jasne - machnęła łapą zanosząc się śmiechem

(Mozilla? Sorka, że kiepskie - tablet :/ )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz