wtorek, 7 kwietnia 2015
Od Kate CD Ao
- Ta okej. I tak nie mam nic do roboty - powiedziałam już to do siebie, bo wilk zniknął za skałami
Skoro proponuje spotkanie to po co odmawiać? Wreszcie ktoś chciał spędzić ze mną czas, trzeba upamiętnić tą datę. Ja też nie będę tu siedzieć, zajmę się jakoś sobą i tu przyjdę. Przeciągnęłam się i za raz też ulotniłam się z dala od klifów, by znów sobie jakieś krzywdy nie zrobić. No i powtórka z rozrywki...kolejny dzień na bacznym obserwowaniu wilków. Nasz Alfa, Saran-niedawno wybrana Gamma łaziła za Kid'em i przez cały czas pysk się jej nie zamykał. Chyba nic ciekawego dalej się nie wydarzy, ciekawe co by było, gdybym tak nagle przed nimi się pojawiła. Na 100% wadera nie wiedziałabym kim jestem. No nie będę jej przeszkadzać w zapoznawaniu się z jej nową hierarchią. Cofnęłam się w głąb zarośli i już mnie nie było. Luta, Salinna, Hikari, Neytiri, Klaris, Thunder, Cobalt, Zar'cor, Greaoms - dziwne, że wszyscy byli zebrali w jakiejś grupce i gdzieś szli. Jakieś mamy święte czy coś? Ja to jednak jestem zacofana co do życia klanu, ale nikt mi nic nie mówi. Jakby były inne Omegi to bym się przynajmniej nie nudziła. Ziew. Przeleżany cały dzień na skale, wygrzałam się w promieniach słońca jak jeszcze nigdy. Jeszcze bym sobie pospała [udawała trupa] no ale mam przecież umówione spotkanie. Najlepsze, że hierarchia nie ma dla mnie znaczenia, no ale cóż dla innych ma. Znów przedreptałam tą samą drogę do klifów.
- O jak super, zostałam wystawiona - wymamrotała po cichu, gdy zostałam zawołana po imieniu - O jednak nie...TU JESTEM! - podniosłam głowę do góry i zeszłam na zawał widząc przede mną Ao
Wstrzymałam oddech przed chwilę wbijając w niego wzrok, ten stał jak słup z przekrzywioną głową i się we mnie wpatrywał. Ta niezręczna cisza i czemu on się na mnie cały czas lampi?
- Halo! - krzyknęłam na co te jedynie skrzywił się - Co się tak na mnie lampisz?
- Przefarbowałaś się?
- Skąd ten pomysł. Przecież widzisz, że jestem taka jak byłam wcześ...- urwałam, gdy dotarło do mnie to o czym zapomniałam
Cholercia. Teraz to ja stałam jak słup z wykrzywionym pyszczkiem nie wiedząc co ja mam teraz zrobić. Opuściłam głowę wpatrując się w podłoże, niestety mało co widziałam bo oczy zakrywały białe włosy.
- Mam tak od bycia szczeniakiem - mruknęłam błądząc wzrokiem wokoło - Możesz wreszcie coś powiedzieć, drażni mnie ta cisza!
Wilk miał już coś powiedzieć, gdy usłyszałam głos Alfy. No to super! Nie czekają, aż zostanę zauważona [bo wołał mojego nowego znajomego po imieniu] wcisnęłam się do jakiś dziury. Ten to się wjebie wszędzie tym dupskiem swoim, grrr! Miałam minę niezadowolonego szczeniaka.
- Możesz mi powiedzieć co tu robisz?
- Robię obchód. Podobno jacyś szpiedzy tu się plątali. Co tam u naszej Gammy? - no lepsze powiedzenie tego, niż że sobie gawędzi ze mną
Kid wpatrywał się podejrzanie na Ao, a ten stał tak jak stał nie ruszając się. No idiota! Jak powiedział, że robi obchód to niech, że się ogląda wokoło. Z "zainteresowaniem" przysłuchiwałam się rozmowie, gdy wreszcie nie wytrzymałam i wylazłam ze swojej kryjówki.
- Co ona tu robi?!
- Zwiedzam - prychnęłam i spojrzałam w stronę Bety zniecierpliwiona - Mogłeś go spławić skoro chciałeś się ze mną spotkać - pokazałam mu język i odwróciłam się w stronę Alfy - Co tak stoisz? Nie widzisz, że przerwałeś w rozmowie?
< Ao? Kid? Wpierdol będzie >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz