- Ja Ciebie też, ty mój księciu - zachichotałam.
Objeli się jeszcze mocniej, ale tak by nie uszkodzić szczeniąt.
- Już jutro poród, już nie mogę się doczekać ! - zaśmiałam się.
- Ja także, to będzie cudowne - uśmiechnął się.
- Zrobić Ci herbatę ? - zapytałam wstając.
- Nie, ja zrobię - pocałował mnie i poszedł.
Ja położyłam się i czekałam default smiley xd
Twil ? Nie wiem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz