sobota, 4 kwietnia 2015

Od Hitachi`ego CD Akame

Na samo słowo ''katastrofa'' otworzyłem szerzej oczy. Był to jeden z tych tak zwanych tematów tabu... jednak ostatecznie wadera jako nowa członkini powinna coś co nieco o tym wiedzieć.
  - Nie wiem od  czego mam Ci zacząć opowiadać - westchnąłem - Widzisz, tutaj było kiedyś pełno wilków.. w każdym Klanie. Dużo więcej niż teraz, tereny były piękniejsze, było więcej zwierzyny. Jednak pewnego dnia... przyszła jakby ogromna mgła, wilki po prostu zaczęły padać jedno po drugim. Pamiętam, że miałem wtedy kilka miesięcy, byłem jeszcze nie mającym pojęcia o życiu bachorem. Z Klanu przeżyłem tylko ja, moje rodzeństwo i ojciec.
  - A twoja matka i reszta Klanu... zginęli?
  - Nie, moja mama uciekła jeszcze przed tymi wydarzeniami - pokręciłem łbem - Ale to  zupełnie innym temat... nie ważne.
Wadera przytaknęła. Jak tak na nią patrzę, to trochę mi się jej żal robi... tak nie widzieć tego co Cię otacza w około.
  - Umiesz walczyć?
  - Co to za pytanie? Masz mnie za tak słabą waderę?
  - Nie wiem, czego mam się po Tobie spodziewać. Nie znam Cię przecież. A to chyba normalne, że jako brat Alfy chcę poznać nowych członków od jak najlepszej strony...
  - Możliwe - wilczyca wzruszyła ramionami
  - Co lubisz robić? No nie wiem, chodzić na spacery i takie tam.. bo jak na razie to mi się nudzi - westchnąłem


(Akame?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz