sobota, 20 września 2014

Od Inki cd Kid'a

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, basior chwycił mnie za łapę i przeteleportowaliśmy się w całkiem inne miejsce. Stało się to tak szybko, że po wylądowaniu na ziemi straciłam równowagę i chwiejąc się, upadłam z mroczkami w oczach.
- Wybaczcie... - usłyszałam skruszony głos samca.
- Następnym razem ostrzegaj... - mruknęłam, błądząc na ślepo łapami w poszukiwaniu oparcia. Zawroty głowy dając mi się we znaki, utrudniały tylko wstanie.
- Pomogę. - mocne ramiona uniosły mnie w górę, przywracając do pionu.
- Dziękuję... - wydukałam, siląc się na zażenowany uśmiech - nigdy nie podróżowałam w taki sposób.
- Przyzwyczaisz się... - rzucił samiec - to będzie twoja jaskinia.
Dopiero teraz rozglądnęłam się wokół siebie. Piękny widok przekraczał moje wszelkie oczekiwania. Staliśmy na niskim wzgórzu, w którego było widać rozległe tereny. Las, jezioro, łąka, rozlewisko... to wszystko było w zasięgu mojego oka, gdy tylko wyjrzę z mojego nowego mieszkanka.
- Bajecznie tu... - rzekłam do Kid'a, dalej błądząc wzrokiem po cudnym krajobrazie.
Odrywając spojrzenie od pejzażu, obróciłam się w drugą stronę.
- Mamo, tu jest super! - usłyszałam głos An, dochodzący z głębi jaskini. Łukowe wejście, skierowane na wprost do roztaczającej się doliny.
Weszłam do środka, a samiec za mną. Jaskinia była naprawdę duża, a zarazem przytulna.
Obróciłam się wokół, nadal nie dowierzając, że od dziś to będzie mój dom.
- Podoba Ci się? - spytał samiec, wyłaniając się zza moich pleców.
Obróciłam się gwałtownie.
- Kid... tu jest wspaniale. - odparłam ze śmiechem przepełnionym radością - dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz